Nawet były szef PlayStation przyznaje, że wydawanie gier na PC jest niczym „drukowanie pieniędzy”
Przenoszenie tytułów ekskluzywnych z PlayStation 5 na pecety utrwaliło się w strategii Sony i nic nie zapowiada, by w przyszłości miało się to zmienić. Sam Shuhei Yoshida przyznał w wywiadzie, że Japończycy mogą w ten sposób niemalże drukować pieniądze.
Jak dowiadujemy się z podcastu Sacred Symbols+, Yoshida - który szefował Sony Interactive Entertainment w okresie 2008-2019 - już lata temu naciskał firmę, by zainteresowała się rynkiem pecetowym. Wówczas Sony nie było pomysłem zachwycone, ale z czasem zmieniło zdanie.
- Wydawanie gier na PC ma wiele zalet: docierasz do odbiorców, którzy nie mają konsol - zwłaszcza w regionach, gdzie nie są popularne - wyjaśnia Yoshida, cytowany przez PushSquare. - Ten pomysł zakłada, że ci gracze mogą stać się fanami danej serii, a gdy pojawi się nowa odsłona, przekonają się do zakupu PlayStation.
Największą grupą takich odizolowanych odbiorców są Chińczycy. Yoshida dodał, że w przypadku tego kraju tworzenie pecetowych portów jest konieczne, ponieważ segment PC coraz mocniej dominuje nad każdą inną platformą.
W kwietniu na pecety trafi The Last of Us Part 2.Oprócz zwiększania bazy klientów, obdzieranie tytułów z eksluzywności na PlayStation ma też inną poważną zaletę. - W dodatku generuje to dochód, ponieważ przeniesienie gry na PC jest znacznie tańsze niż stworzenie zupełnie nowego tytułu. To niemal jak drukowanie pieniędzy. To z kolei pozwala nam inwestować w nowe gry, zwłaszcza teraz, gdy koszty ich produkcji wzrosły.
Warto wspomnieć, że w identyczny sposób Sony usprawiedliwia inwestowanie zasobów w remastery. Zdaniem Yoshidy, portowanie i odświeżanie starszych gier Sony to skuteczny sposób na zebranie środków potrzebnych do stworzenia nowych IP. Popularność Days Gone Remastered w PS Store wydaje się potwierdzać, że gracze częściowo się z tym pogodzili.









