„Napiszcie sobie własny silnik”. Randy Pitchford reaguje na krytykę optymalizacji Borderlands 4
Chociaż Borderlands 4 zaliczyło solidną premierę, to zdecydowanie nie wszystko w grze działa tak, jak życzyliby sobie tego fani - w szczególności dużej krytyce poddawana jest niezadowalająca wydajność produkcji. W odpowiedzi na głosy niezadowolenia znany z wybuchowego temperamentu szef studia Gearbox Randy Pitchford zaczął wdawać się w internetowe dysputy z fanami, sugerując m.in., że jeśli ci nie są zadowoleni optymalizacji, to niech napiszą własny silnik gry. Albo po prostu zwrócą zakup.
Pierwszą niefortunną sugestię Pitchford zawarł w odpowiedzi do posta niejakiego Colecyphera w serwisie X. Internauta nie był zadowolony z porad dewelopera, aby gracze dla poprawy wydajności po prostu użyli skalowania DLSS. „A może byś tak pomyślał, żeby twoja gra wyglądała dobrze bez opierania się na upscalerach AI?” - zapytał użytkownik. Na odpowiedź twórcy nie trzeba było długo czekać.
„Proszę, napisz sobie własny silnik i pokaż nam go, gdy skończysz. Będziemy twoimi pierwszymi klientami, jeśli ci się to uda. Ludzie, którzy się tym zajmują zawodowo ewidentnie są głupi i nie mają pojęcia co robią. Całe to wsparcie, rekomendacje, kod i architektura od największych na świecie firm technologicznych i sprzętowych by stworzyć najlepszy na świecie silnik generujący grafikę w czasie rzeczywistym. Wszyscy ci ludzie najwyraźniej nie mają wiedzy, którą ty posiadasz” - odpowiedział Pitchford.
Deweloper zaznaczył na końcu posta, że jest to sarkazm i nie należy brać jej na poważnie, ale ludzie w odpowiedziach wyrażają jednak podejrzenia, że Colecypher mocno nacisnął szefowi Gearbox na odcisk i skutecznie wyprowadził go równowagi. „Wow, naprawdę? To jest twoja reakcja? To nie wygląda dobrze stary. Gość wyraża zasadną krytykę, a ty zachowujesz się jak naburmuszone dziecko. To nie pomoże” - odpowiada Cheesecrow.
Borderlands 4 - Official Cinematic Launch Trailer Zobacz na YouTubeTo jednak nie jedyne kontrowersyjne stwierdzenie, jakiego Pitchford użył w tym wątku. Kilka postów wcześniej deweloper zasugerował, że Borderlands 4 to „gra premium dla graczy premium” i w większości na optymalizację skarżą się osoby próbujące uruchomić tytuł na zbyt słabych bądź zbyt starych komputerach. Zasugerował także, że część użytkowników nie umie dobrze dostosowywać ustawień graficznych tytułu, aby znaleźć zadowalający kompromis między wydajnością, rozdzielczością i jakością oprawy graficznej.
„Borderlands 4 to gra premium stworzona dla graczy premium. Borderlands 4 nie mogłoby zadziałać na PlayStation 4 i tak samo nie powinno się oczekiwać, że zadziała na zbyt starym pececie. Jednak w przeciwieństwie do konsol, na PC nie możemy powstrzymać graczy przed próbami uruchomiania gry na zbyt słabym dla niej komputerze. Tak więc niektórzy tego próbują, a potem się wściekają” - napisał deweloper.
„To nie jest gra dla 10-letnich pecetów. Korzysta ze wszystkich najnowszych technologii. To jak próba jazdy ciężarówką z silnikiem od kosiarki, to się nie uda. Jeśli odkryłeś, że przypadkiem lub przez złudne nadzieje kupiłeś grę, której twój komputer nie uruchomi i/lub nie chce ci się wchodzić w ustawienia, żeby dostosować poziom grafiki, to lepiej użyj funkcji zwrotu na Steamie i odzyskaj pieniądze niż miałbyś się męczyć z niesatysfakcjonującym doświadczeniem” - podsumowuje twórca.









