Zwiastun 4. sezonu Wiedźmina nie zrobił na widzach zbyt dobrego wrażenia, a jedna z kwestii, którą wypowiedział Geralt, wywołała niemałe zamieszanie. Showrunnerka serialu skomentowała sprawę w niedawnym wywiadzie.

Chodzi konkretnie o „Let's fuc*ing move” wypowiedziane przez Geralta w trailerze z 7 października. W komentarzach na YouTube pojawiło się mnóstwo prześmiewczych opinii o tym, jak bardzo taki tekst nie pasuje do Białego Wilka, którego znamy z książek i gier.

Showrunnerka Lauren Schmidt-Hissrich uważa jednak, że sprawa jest bardziej skomplikowana. W rozmowie z RadioTimes wyznała również, że krytykowanie całego sezonu w oparciu o fragment zwiastuna to zły pomysł.

„To jeden z tych momentów, w których można pomyśleć: »nasz Geralt nigdy by tak nie powiedział!« A jednak by to zrobił. Nasz Geralt by tak powiedział, ponieważ do tej sytuacji pasowało to idealnie. Nie mogę się doczekać, aż widzowie zobaczą te fragmenty ze zwiastuna w kontekście całej sceny” - powiedziała.

The Witcher: Season 4 | Official Trailer | Netflix Tekst pada w 1:27 materiału. W polskiej wersji przetłumaczono go na „Zaraza, ruchy!”.Zobacz na YouTube

Showrunnerka poruszyła również kwestię tego, jak trudno jest przewidzieć reakcje fanów. Za przykład podała słynną pieśń „Grosza daj wiedźminowi” z pierwszego sezonu. Swego czasu utwór był viralem w sieci, ale kto wie, czy zostałby przyjęty równie ciepło, gdyby trafił do serialu w sezonie trzecim.

„Nigdy nie wiadomo, co okaże się kontrowersyjne. Nigdy nie wiadomo, co się sprawdzi” - dodała. Jej zdaniem „Let's fuc*ing move” rzucone przez Geralta w scenie z 4. sezonu jest absolutnie „kozackie”.

Przekonamy się o tym już 30 października, gdy wszystkie odcinki 4. sezonu Wiedźmina zadebiutują w katalogu Netflixa.