Najwyraźniej poznaliśmy jeden z pomysłów Ubisoftu na wyjście z kryzysu
Dziennikarze Bloomberga dotarli do informacji o tym, w jaki sposób Ubisoft może wzmocnić swoją wartość na rynku i wyjść z kryzysu. Firma miałaby być zainteresowana stworzeniem oddzielnego podmiotu, do którego przeniesione zostałyby niektóre marki.
Taki ruch miałby pomóc w uchronieniu firmy-matki - czyli samego Ubisoftu - przed przejęciem z zewnątrz, a jednocześnie przyciągnąć inwestorów do nowego przedsięwzięcia. Źródła Bloomberga podają, że głównym udziałowcem w nowym podmiocie miałby zostać chiński konglomerat Tencent.
„Ubisoft, założony przez francuską rodzinę Guillemot, może chcieć ustalić wycenę dla jeszcze nieutworzonego podmiotu, który obejmie część własności intelektualnej, na kwotę przewyższającą wartość głównej firmy” - czytamy w artykule.
W sprawie nie zostały jeszcze podjęte żadne wiążące decyzje. Przedstawiciele Tencentu odmówili komentarza, a Ubisoft odesłał dziennikarzy do najnowszego raportu finansowego, w którym po raz kolejny podkreślono, że firma rozważa wiele opcji na poprawę swojej sytuacji.
Marka Assassin's Creed to zdecydowanie najcenniejsza marka Francuzów.Szefostwo Ubisoftu nie kryje się z faktem, że firma nie jest obecnie w najlepszej kondycji. Składa się na to wiele elementów, ale tymi najważniejszymi - przynajmniej w ostatnich kilkunastu miesiącach - była dłużąca się produkcja i słaba premiera Skull and Bones, porażka sprzedażowa Star Wars Outlaws i dwukrotne opóźnienie premiery Assassin's Creed Shadows.
Z sytuacji wyjątkowo niezadowolony jest pewien mniejszościowy udziałowiec, który ogłosił, że w niesprecyzowanym bliżej terminie zorganizuje pod siedzibą firmy protest przeciwko „fatalnej strategii zarządzania”. Tymczasem dla graczy najważniejszy terminem pozostaje 20 marca, czyli dzień premiery Asssassin's Creed Shadows.









