Mistrzowie kooperacji nie tracą czasu i już biorą się za kolejną grę
Przerwa w działaniu studia Hazelight po premierze świetnie przyjętego Split Fiction nie trwała długo. Szef firmy potwierdził, że deweloperzy już wzięli się do pracy nad kolejnym projektem.
Fares przekazał dobre wieści, gdy gościł w programie Skill Up. Przy okazji potwierdził, że studio jest bardzo zadowolone z tego, jak Split Fiction radzi sobie na rynku. To nie tylko najwyżej oceniana gra w katalogu Hazelight, ale i pierwsza od 13 lat gra EA ze średnią ocen powyżej 9/10.
- Gdy nasza gra trafia już na rynek, staram się zostawić ją za sobą - mówił szef Hazelight. - Mam takie podejście: „OK, teraz pora na coś innego”, ale tym razem to coś naprawdę specjalnego, ponieważ powiedziałbym, że to najlepiej przyjęta gra, jaką stworzyliśmy.
- Wszyscy są bardzo szczęśliwi, choć ja sam jestem już całkowicie skoncentrowany i podekscytowany następnym projektem, nad którym - chcę to powiedzieć - zaczęliśmy już pracować. Jestem naprawdę bardzo podekscytowany - dodał.
Split Fiction może powtórzyć sukces It Takes Two i zawalczyć o statuetkę Gry Roku.Szczegóły nowego projektu Hazelight pozostają tajemnicą i zapewne niewiele wiedzą o nim także pracownicy studia. Jeśli przyjmiemy, że pełen okres produkcji gry potrwa tyle samo co w przypadku Split Fiction (czyli cztery lata), w kolejną grę Hazelight zagramy już na konsolach nowej generacji.
Warto jednak podkreślić, że choć Hazelight wyspecjalizowało się w produkcjach kooperacyjnych, to nie oznacza, że kolejna gra nie może być czystym singlem. - Gry dla jednego gracza nie są dla nas niemożliwe, ale jeśli już taką stworzymy, to w stylu Hazelight - mówił Fares po premierze Split Fiction.









