MindsEye wywalczy wielkie odkupienie w stylu Cyberpunka? Na to podobno liczą twórcy
W historii branży nie brakuje gier, którym udało się odkupić w oczach graczy po latach od fatalnej premiery. Studio Build a Rocket Boy liczy podobno, że ta sama sztuczka uda się w przypadku MindsEye.
Takie zapewnienia miały paść z ust anonimowych pracowników studia, z którymi skontaktowała się redakcja IGN. Jak czytamy, szef firmy - Leslie Benzies - zorganizował niedawno spotkanie z całym zespołem i po raz pierwszy poruszył publicznie temat katastrofalnej premiery MindsEye.
Zgodnie z relacją informatorów, Benzies miał zrzucić porażkę gry na zewnętrznych i wewnętrznych sabotażystów, którzy celowo jej szkodzili. Brzmi to niezbyt poważnie, ale z podobną narracją spotkaliśmy się już przed premierą. Jeden z dyrektorów firmy otwarcie przyznał, że MindsEye padło ofiarą ataków ze strony przekupionych dziennikarzy i internetowych trolli.
Niezależnie od przyczyn porażki gry, Benzies uważa rzekomo, że da się ją jeszcze uratować. Build a Rocket Boy musi jedynie zakasać rękawy, odbić od dna i przedstawić światu MindsEye w nowej, lepszej perspektywie.
Gra otrzymała już kilka aktualizacji skupiających się na poprawie wydajności.Informatorzy podają, że nastroje w szeregach studia są mieszane. Niektórzy deweloperzy wierzą, że MindsEye może zawalczyć o odkupienie niczym Cyberpunk 2077 czy No Man's Sky, podczas gdy inni obawiają się o swoje zatrudnienie. W czerwcu dowiedzieliśmy się, że firma planuje zwolnić około 100 deweloperów.
Oczywiście nie można wykluczać, że MindsEye rzeczywiście wyjdzie na prostą i ostatecznie zmieni się w niezłą grę. Wydaje się jednak, że w tym przypadku konieczne będą nie tyle poprawki błędów, co przebudowa niektórych elementów - np. projektu otwartego świata, zachowania NPC czy systemu walki - od podstaw.
Obecnie MindsEye może się pochwalić tytułem najgorzej ocenianej gry tego roku, z wynikiem 38 punktów w serwisie Metacritic.









